<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments for stream of thoughts</title>
	<atom:link href="http://blog.braniecki.net/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.braniecki.net</link>
	<description>be gentle with the earth</description>
	<lastBuildDate>Wed, 09 Nov 2011 07:47:02 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Comment on Deklaracja Niepodległości Cyberprzestrzeni by pawiecki</title>
		<link>http://blog.braniecki.net/2010/04/27/deklaracja-niepodleglosci-cyberprzestrzeni/comment-page-1/#comment-36698</link>
		<dc:creator>pawiecki</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Nov 2011 07:47:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.braniecki.net/?p=535#comment-36698</guid>
		<description>Już myślałem, że sam to napisałeś :) Zgodzam się z przedmówcą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Już myślałem, że sam to napisałeś <img src='http://blog.braniecki.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Zgodzam się z przedmówcą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Deklaracja Niepodległości Cyberprzestrzeni by Piotr K.</title>
		<link>http://blog.braniecki.net/2010/04/27/deklaracja-niepodleglosci-cyberprzestrzeni/comment-page-1/#comment-26547</link>
		<dc:creator>Piotr K.</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Dec 2010 13:22:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.braniecki.net/?p=535#comment-26547</guid>
		<description>Tak bardzo piękne słowa. Ale mnie interesuje inna sprawa. Czy mógłbyś dziś podzielić się swoimi przemyśleniami na temat prezydenta USA Obamy? Byłeś Zbigniewie jego zagorzałym zwolennikiem i wyraźnie wierzyłeś w to, że jego rządy przyniosą zmianę na lepsze. Jednocześnie Byłeś przeciwnikiem teorii jakoby był jedynie marionetką z ładną twarzą i gładką gadką dla tych samych sił, które stały za Bushem. 
Dziś widać, że poza przyjemniejszą powierzchownością Obama nie przyniósł pozytywnych zmian. To za jego czasów dojdzie do największej liczby spraw sądowych z ustawy Espionage Act z 1917. To on wnioskuje za ukrywaniem rządowych brudnych spraw zasłaniając się &quot;bezpieczeństwem narodowym&quot; i klauzulami tajności. Jeśli chodzi o transparentność władzy wykonawczej oraz odpowiedzialność przed obywatelami jego rządy są krokiem wstecz. Obama w skrócie kontynuuje politykę Busha, czego można było spodziewać się już w czasie wyborów (Obamy był za ustawą anulującą nielegalność podsłuchów NSA a więc za prawem działającym wstecz). Jeszcze bardziej przejrzyste są prawdziwe intencje Obamy dziś, gdy wzywa się w USA do ścigania ludzi stojących za Wikileaks zgodnie z prawem lub nawet wbrew mu.
Jednym słowem czy nie czujesz dziś, że Twoje nadzieje względem Obamy były nieco naiwne?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak bardzo piękne słowa. Ale mnie interesuje inna sprawa. Czy mógłbyś dziś podzielić się swoimi przemyśleniami na temat prezydenta USA Obamy? Byłeś Zbigniewie jego zagorzałym zwolennikiem i wyraźnie wierzyłeś w to, że jego rządy przyniosą zmianę na lepsze. Jednocześnie Byłeś przeciwnikiem teorii jakoby był jedynie marionetką z ładną twarzą i gładką gadką dla tych samych sił, które stały za Bushem.<br />
Dziś widać, że poza przyjemniejszą powierzchownością Obama nie przyniósł pozytywnych zmian. To za jego czasów dojdzie do największej liczby spraw sądowych z ustawy Espionage Act z 1917. To on wnioskuje za ukrywaniem rządowych brudnych spraw zasłaniając się &#8220;bezpieczeństwem narodowym&#8221; i klauzulami tajności. Jeśli chodzi o transparentność władzy wykonawczej oraz odpowiedzialność przed obywatelami jego rządy są krokiem wstecz. Obama w skrócie kontynuuje politykę Busha, czego można było spodziewać się już w czasie wyborów (Obamy był za ustawą anulującą nielegalność podsłuchów NSA a więc za prawem działającym wstecz). Jeszcze bardziej przejrzyste są prawdziwe intencje Obamy dziś, gdy wzywa się w USA do ścigania ludzi stojących za Wikileaks zgodnie z prawem lub nawet wbrew mu.<br />
Jednym słowem czy nie czujesz dziś, że Twoje nadzieje względem Obamy były nieco naiwne?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Deklaracja Niepodległości Cyberprzestrzeni by mazdac</title>
		<link>http://blog.braniecki.net/2010/04/27/deklaracja-niepodleglosci-cyberprzestrzeni/comment-page-1/#comment-22788</link>
		<dc:creator>mazdac</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 01:48:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.braniecki.net/?p=535#comment-22788</guid>
		<description>hm.... piękne. innego słowa na to nie znajdę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>hm&#8230;. piękne. innego słowa na to nie znajdę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Zamyka się firmę łatwiej niż otwiera, a może już w ogóle jest łatwiej? by zbraniecki</title>
		<link>http://blog.braniecki.net/2010/03/09/zamyka-sie-firme-latwiej-niz-otwiera-a-moze-juz-w-ogole-jest-latwiej/comment-page-1/#comment-21051</link>
		<dc:creator>zbraniecki</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 18:41:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.braniecki.net/?p=532#comment-21051</guid>
		<description>@zen: to jeden sposob spojrzenia na to. Ale pamietaj, ze istnieje spory przedzial czasowy miedzy tym kiedy otwieralem i kiedy zamykam. Moze dzis otwieranie jest latwiejsze?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@zen: to jeden sposob spojrzenia na to. Ale pamietaj, ze istnieje spory przedzial czasowy miedzy tym kiedy otwieralem i kiedy zamykam. Moze dzis otwieranie jest latwiejsze?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Zamyka się firmę łatwiej niż otwiera, a może już w ogóle jest łatwiej? by zen</title>
		<link>http://blog.braniecki.net/2010/03/09/zamyka-sie-firme-latwiej-niz-otwiera-a-moze-juz-w-ogole-jest-latwiej/comment-page-1/#comment-21050</link>
		<dc:creator>zen</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 18:36:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.braniecki.net/?p=532#comment-21050</guid>
		<description>To bardzo symptomatyczne i zarazem smutne,ze latwiej firme zamknac niz otworzyc. To tez znak, ze ten kraj ma ciagle gigantyczne, fundamentalne problemy</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To bardzo symptomatyczne i zarazem smutne,ze latwiej firme zamknac niz otworzyc. To tez znak, ze ten kraj ma ciagle gigantyczne, fundamentalne problemy</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Szukanie piosenki by siwasss</title>
		<link>http://blog.braniecki.net/2007/05/13/szukanie-piosenki/comment-page-1/#comment-14850</link>
		<dc:creator>siwasss</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Jun 2009 19:50:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.braniecki.net/2007/05/13/szukanie-piosenki/#comment-14850</guid>
		<description>. ta pioseka droga Aniu ;]] 
to piosenka  P.Diddy i Keysha Koel - Last Night 

 sorry ze dopiero prawie dwa lata pozniej napisalam ale nie znalam wczesniej tego serwisu xDD</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>. ta pioseka droga Aniu ;]]<br />
to piosenka  P.Diddy i Keysha Koel &#8211; Last Night </p>
<p> sorry ze dopiero prawie dwa lata pozniej napisalam ale nie znalam wczesniej tego serwisu xDD</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on WordPress 2.8 by M-Z</title>
		<link>http://blog.braniecki.net/2009/06/12/wordpress-2-8/comment-page-1/#comment-14382</link>
		<dc:creator>M-Z</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Jun 2009 16:01:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.braniecki.net/?p=513#comment-14382</guid>
		<description>Good. Wreszcie jakaś normalna czcionka. Jeszcze tylko przydałby powrót do rozsądnej czcionki na diary.braniecki.net.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Good. Wreszcie jakaś normalna czcionka. Jeszcze tylko przydałby powrót do rozsądnej czcionki na diary.braniecki.net.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Kaczyński przeprasza &#8211; na pewno? by zbraniecki</title>
		<link>http://blog.braniecki.net/2009/02/14/kaczynski-przeprasza-na-pewno/comment-page-1/#comment-10222</link>
		<dc:creator>zbraniecki</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Feb 2009 15:52:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.braniecki.net/?p=497#comment-10222</guid>
		<description>&gt; Czyli, że jeśli ja czuję, że komuś zrobiłem cokolwiek złego to go przepraszam, nie zwracając uwagi na to, czy ta osoba potrzebuje/chce przeprosin.

Wydaje mi sie to logiczne. Przepraszam, bo JA czuję się winny i JA w mojej głowie oceniam sytuację jako moją winę. Jeśli tego nie ma, to czym są przeprosiny?

&gt; Jak przeprosić w tej samej chwili, więcej niż jedną osobę, jeśli przepraszanie polega na przyjmowaniu swojej winy u kogoś, komu wiemy, że zrobiliśmy coś złego? W tym świetle przepraszanie publiczne zawsze będzie słabe i na pokaz, bo nie da się wiedzieć komu z tłumu zawiniliśmy, no chyba że kopnęliśmy cały tłum tak samo mocno, a tłum tak samo to odczuł.

Możliwe. Możliwe, że masz racje gdyż problem sprowadza się do wartości i &quot;realności&quot; bytu zbiorowego. Czy mogę &quot;czuć to co czują Żydzi&quot;? Albo &quot;co czują bezrobotni&quot;? Czy istnieje jakiś metabezrobotny złożony ze wszystkich bezrobotnych, który czuje to co oni? No raczej nie, ale w warstwie abstrakcyjnej używamy takich uogólnień. Jeśli zachowałem się chamsko na imprezie to jak najbardziej w porządku jest przeproszenie &quot;imprezowiczów&quot; - jako metabytu. Zakładam w takiej sytuacji, że kontrukcja myślowa użyta przez winnego jest taka: &quot;Wyobrażam sobie jak musieli się poczuć Ci wszyscy ludzie, którzy patrzyli jak to robię&quot; - choć oczywiście nie wszyscy, i nie jestem pewien, ale mogę dopuścić się pewnego uogólnienia &quot;na logikę&quot; wybierając elementy najbardziej prawdopodobne i wspólne dla odczuć tej grupy.

Zatem o ile masz pełną rację, że przeprosiny 1-on-1 będą chyba zawsze najpotężniejszym sygnałem. Stoję przed Tobą, patrzę Ci w oczy i mówię przepraszam, to przeprosiny zbiorowe mają rację bytu gdy wina dotyczy pewnej zbiorowości. Problem w zdaniu analizowanym w tym poście jest taki, że prezes sam zaznaczył, że on nie wie czy jest taka grupa, ale jeśli jest, i jeśli się &quot;poczuła&quot; to on ją przeprasza...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>> Czyli, że jeśli ja czuję, że komuś zrobiłem cokolwiek złego to go przepraszam, nie zwracając uwagi na to, czy ta osoba potrzebuje/chce przeprosin.</p>
<p>Wydaje mi sie to logiczne. Przepraszam, bo JA czuję się winny i JA w mojej głowie oceniam sytuację jako moją winę. Jeśli tego nie ma, to czym są przeprosiny?</p>
<p>> Jak przeprosić w tej samej chwili, więcej niż jedną osobę, jeśli przepraszanie polega na przyjmowaniu swojej winy u kogoś, komu wiemy, że zrobiliśmy coś złego? W tym świetle przepraszanie publiczne zawsze będzie słabe i na pokaz, bo nie da się wiedzieć komu z tłumu zawiniliśmy, no chyba że kopnęliśmy cały tłum tak samo mocno, a tłum tak samo to odczuł.</p>
<p>Możliwe. Możliwe, że masz racje gdyż problem sprowadza się do wartości i &#8220;realności&#8221; bytu zbiorowego. Czy mogę &#8220;czuć to co czują Żydzi&#8221;? Albo &#8220;co czują bezrobotni&#8221;? Czy istnieje jakiś metabezrobotny złożony ze wszystkich bezrobotnych, który czuje to co oni? No raczej nie, ale w warstwie abstrakcyjnej używamy takich uogólnień. Jeśli zachowałem się chamsko na imprezie to jak najbardziej w porządku jest przeproszenie &#8220;imprezowiczów&#8221; &#8211; jako metabytu. Zakładam w takiej sytuacji, że kontrukcja myślowa użyta przez winnego jest taka: &#8220;Wyobrażam sobie jak musieli się poczuć Ci wszyscy ludzie, którzy patrzyli jak to robię&#8221; &#8211; choć oczywiście nie wszyscy, i nie jestem pewien, ale mogę dopuścić się pewnego uogólnienia &#8220;na logikę&#8221; wybierając elementy najbardziej prawdopodobne i wspólne dla odczuć tej grupy.</p>
<p>Zatem o ile masz pełną rację, że przeprosiny 1-on-1 będą chyba zawsze najpotężniejszym sygnałem. Stoję przed Tobą, patrzę Ci w oczy i mówię przepraszam, to przeprosiny zbiorowe mają rację bytu gdy wina dotyczy pewnej zbiorowości. Problem w zdaniu analizowanym w tym poście jest taki, że prezes sam zaznaczył, że on nie wie czy jest taka grupa, ale jeśli jest, i jeśli się &#8220;poczuła&#8221; to on ją przeprasza&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Kaczyński przeprasza &#8211; na pewno? by hash</title>
		<link>http://blog.braniecki.net/2009/02/14/kaczynski-przeprasza-na-pewno/comment-page-1/#comment-10219</link>
		<dc:creator>hash</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Feb 2009 15:12:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.braniecki.net/?p=497#comment-10219</guid>
		<description>Czyli, że jeśli ja czuję, że komuś zrobiłem cokolwiek złego to go przepraszam, nie zwracając uwagi na to, czy ta osoba potrzebuje/chce przeprosin.
Jak przeprosić w tej samej chwili, więcej niż jedną osobę, jeśli przepraszanie polega na przyjmowaniu swojej winy u kogoś, komu wiemy, że zrobiliśmy coś złego? W tym świetle przepraszanie publiczne zawsze będzie słabe i na pokaz, bo nie da się wiedzieć komu z tłumu zawiniliśmy, no chyba że kopnęliśmy cały tłum tak samo mocno, a tłum tak samo to odczuł.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czyli, że jeśli ja czuję, że komuś zrobiłem cokolwiek złego to go przepraszam, nie zwracając uwagi na to, czy ta osoba potrzebuje/chce przeprosin.<br />
Jak przeprosić w tej samej chwili, więcej niż jedną osobę, jeśli przepraszanie polega na przyjmowaniu swojej winy u kogoś, komu wiemy, że zrobiliśmy coś złego? W tym świetle przepraszanie publiczne zawsze będzie słabe i na pokaz, bo nie da się wiedzieć komu z tłumu zawiniliśmy, no chyba że kopnęliśmy cały tłum tak samo mocno, a tłum tak samo to odczuł.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on (un)limited data plan by zbraniecki</title>
		<link>http://blog.braniecki.net/2009/02/13/unlimited-data-plan/comment-page-1/#comment-10174</link>
		<dc:creator>zbraniecki</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Feb 2009 02:12:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.braniecki.net/?p=493#comment-10174</guid>
		<description>Aniu: to co napisalas (Play Online) jest mozliwe, ale pan zaproponowal mi to mowiac &quot;to bedzie pan sobie przekladal karty jak bedzie pan chcial skorzystac z Internetu&quot; - mianowicie Play Online wymaga OSOBNEJ karty i jest OSOBNYM abonamentem. Czyli musialbym (jesli dobrze rozumiem) zrezygnowac z funkcji dzwonienia, aby miec plan Play Online...

wariat:
1) Nic o tym nie wiem - http://pl.wikipedia.org/wiki/P4
3) A dlaczego mam porownywac sie do krajow w ktorych tez jest zle? Ja nie przecze, ze nabralem lekkiej fobii antyeuropejskiej i uznaje teraz kierunek rozwoju Polski &quot;na europe&quot; za niekoniecznie optymalny.
W UK widze w Orange za 39 funtów pakiet z 1gb. Nie tak dobrze, ale i tak 10 razy lepiej :/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aniu: to co napisalas (Play Online) jest mozliwe, ale pan zaproponowal mi to mowiac &#8220;to bedzie pan sobie przekladal karty jak bedzie pan chcial skorzystac z Internetu&#8221; &#8211; mianowicie Play Online wymaga OSOBNEJ karty i jest OSOBNYM abonamentem. Czyli musialbym (jesli dobrze rozumiem) zrezygnowac z funkcji dzwonienia, aby miec plan Play Online&#8230;</p>
<p>wariat:<br />
1) Nic o tym nie wiem &#8211; <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/P4" rel="nofollow">http://pl.wikipedia.org/wiki/P4</a><br />
3) A dlaczego mam porownywac sie do krajow w ktorych tez jest zle? Ja nie przecze, ze nabralem lekkiej fobii antyeuropejskiej i uznaje teraz kierunek rozwoju Polski &#8220;na europe&#8221; za niekoniecznie optymalny.<br />
W UK widze w Orange za 39 funtów pakiet z 1gb. Nie tak dobrze, ale i tak 10 razy lepiej :/</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

